
- Dlaczego kupiłeś właśnie jamnika?
-Żeby trójka moich dzieci się nie pobiła.
-????
-Mogą go głaskać wszystkie na raz....
W parku jamnik zwierza się koledze:
- Jestem tak łagodny, że nie zagryzłbym nawet pchły...
Po chwili namysłu dodaje:
- No, chyba że w obronie własnej...
Pan Bóg i Święty Piotr bardzo się nudzili i postanowili zorganizować wystawę psów. Bóg chwycił więc za telefon i dzwoni do diabła:
- Potrzebuję twojej pomocy, chcemy zrobić wystawę psów...
- To świetny pomysł, ale dlaczego dzwonisz do mnie. Przecież wszystkie psy są u was w niebie!
- Tak, psy są u nas, ale to wy macie wszystkich sędziów!
Gospodyni mówi do sąsiadki:
- Kumo, wasz jamnik zjadł moją kurę!!!
- Dziękuję, że mi pani powiedziała, w takim razie nie dam mu dzisiaj kolacji!
Dwa psy biegają po parku. Jeden z nich - jamnik - nagle stanął i rzuciwszy:
- "Poczekaj chwilę" - pobiegł do najgrubszego drzewa w okolicy.
Minutę, dwie uważnie obwąchiwał drzewo z każdej strony, po czym spokojnie wrócił do przyjaciela.
- Co robiłeś? - pyta się go drugi pies.
- Nic szczególnego. Przeczytałem tylko swoją pocztę...
Zdenerwowany sąsiad mówi do sąsiada:
-Pański jamnik ugryzł mnie przed chwilę w łydkę!
-A co? Spodziewał się pan, że takie małe zwierzątko ugryzie pana w szyję?
Jamnik mówi do drugiego psa:
-Wczoraj nauczyłem mojego pana nowej sztuczki.
-Jakiej?
-Jak wyciągnę do niego łapę, on od razu podaje mi swoją!
Rozmawiają dwaj jamnikarze:
- Mój pies jest bardzo mądry - mówi jeden - kiedy mówię mu: "Idziesz czy nie"?
- To co ?
- To on idzie... albo nie....
Buldog szczeka na jamniczkę siedzącą na parapecie okna:
- No zeskocz tu do mnie mała...
- O nie - odszczekuje jamniczka - potem będę miała taką mordę jak ty...
Blondynka robi wymówki facetowi, od którego kupiła rodowodowego jamnika:
- Pies którego mi pan sprzedał jest nic niewart!
- Dlaczego pani tak sądzi?
- Wczoraj w nocy szczekał tak głośno, że nie słyszałam, jak złodzieje okradli sąsiedni pokój!
- Dlaczego student jest podobny do jamnika?
- Bo jak mu zadać jakieś pytanie, to tak mądrze patrzy...
- Nasz jamnik jest coraz bardziej leniwy.
- Dlaczego tak sądzisz ?
- Wcześniej jak chciał wyjść, to przynosił smycz. Teraz podaje nam kluczyki do samochodu...
Gość przyjeżdża do hotelu. Wita go skaczący jamnik. Gość pyta portiera:
- Pana pies gryzie?
- Nie, mój pies nie gryzie.
Gość pochyla się nad pieskiem, wyciąga rękę. W tym samym momencie psiak zatapia w niej swoje ząbki.
- Przecież pan mówił, że pana pies nie gryzie!
- To nie jest mój pies...
Weterynarz dzwoni do Kowalskiej:
- Jest tu u mnie pani mąż z psem i prosi o uśpienie. Zgadza się pani na to?
- Oczywiście, psa może pan potem puścić wolno - zna drogę do domu.
- Rysiek, dlaczego twój jamnik tak się na mnie dziwnie patrzy?
- On tak zawsze, jak ktoś je z jego miski....
Przychodzi jamnik do dentysty:
Dentysta: Nazywaj mnie wyrwiząbek.
Jamnik: A ty mnie wyrwirączka...
Spotyka doberman jamnika. Właściciel jamnika ostrzega właściciela dobermana:
- Weź Pan tego psa, bo to się źle skończy!
- Weź Pan lepiej tego swojego jamnika - odpowiada drugi - bo mój doberman zaraz go załatwi!
- Jak Pan chcesz - odpowiada właściciel jamnika.
Za chwilę oba psy wpadają na siebie i po krótkiej chwili doberman leży z przegryzioną szyją, a jamnik jakby nigdy nic.
- Panie, sprzedaj Pan mi tego jamnika - prosi po chwili właściciel dobermana.
- Dobra, a za ile?
- Dam 3000 zł!
- Panie, 3000 zł kosztował krokodyl, a gdzie operacja plastyczna?
Podchodzi dziecko do swojego psa i mówi:
- Głos! Daj głos!
- A co to, kurde, wigilia?! - odkrzykuje pies.
Trzej faceci i jamnik grają w karty. Wchodzi czwarty facet i mówi:
- Ale ten jamnik mądry!
- E tam, mądry. Za każdym razem jak dostanie dobrą kartę to merda ogonem...
Pewien człowiek sprzedaje swojego jamnika. Nowy właściciel dopytuje się:
- A czy on lubi dzieci?
- Bardzo! Ale proszę raczej kupować mu ciastka dla psów...
Jamnik do jamnika:
- Prowadzę pieskie życie.
- To jeszcze nic. Ja zszedłem na psy...
Dzwoni telefon. Jamnik odbiera i mówi:
- Hau!
- Halo?
- Hau!
- Nic nie rozumiem.
- Hau!
- Proszę mówić wyraźniej!
- H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula : HAU !!!
Spotykają się dwa jamniorki w podeszłym wieku:
Wiesz - mówi jeden - ja już nie mogę spać bez okularów.
- A dlaczego?
- Bo we śnie nie rozróżniam kotów.
- Panie doktorze, mój pies ściga samochody - skarży się właściciel jamnika weterynarzowi.
- To się często zdarza wśród psów - uspokaja go doktor.
- Ale mój pies je dogania, przynosi do ogrodu i zakopuje.
Biegnie jamnik przez pustynię, nagle widzi drzewo i myśli:
- Jeśli to znów fatamorgana to mi zaraz pęcherz pęknie!
- Twój pies to jamniczek ?
- ...Miedzy innymi tak...
- Wiesz, mój Goldi to wyjątkowo inteligentny jamnik. Uczyłem go niedawno, że ma szczekać, kiedy chce jeść. Pokazywałem mu ze sto razy jak to się robi...
- I co, nauczył się?
- Nie, ale za to teraz nie tknie jedzenia, dopóki nie zaszczekam.
W nocy żona budzi męża:
- Słyszysz? Ktoś się do nas włamuje!
- To co mam zrobić?
- Idź obudź psa!
Spotykają się dwa jamniki.
- Hau! Hau! - mówi pierwszy
- Kra! Kra! - odpowiada mu drugi
- Co ty, zwariowałeś?
- Nie, uczę się języków obcych!
- Wpadłbyś do nas któregoś dnia - Jaś zaprasza kolegę - Mamy nowego psa.
- A czy on gryzie?
- Właśnie chcemy to sprawdzić.
Spotkali się dwaj właściciele jamników:
- Mój Hajo potrafi już czytać gazety - chwali się jeden.
- Wiem, wiem - odpowiada drugi. - Mój Jupi mi o tym powiedział.
Dwa jamniki zaglądają do dyskoteki. Przez chwilę przyglądają się tańczącemu tłumowi, wreszcie jeden z nich oświadcza:
- Gdybym to ja się tak zachowywał, mój pan zaraz by mnie wykąpał w szamponie przeciw pchłom!
- Pani Kowalska! - krzyczy sąsiadka - Pani jamnik goni jakiegoś mężczyznę na rowerze!
- To niemożliwe - uspokaja sąsiadkę Kowalska - Fido nie potrafi jeździć na rowerze...
Na jarmarku:
- Dlaczego pan sprzedaje tak pięknego jamnika?!
- Bo to jest, proszę pana, straszny kłamca!
- Pies? Kłamca?
- No to proszę posłuchać: Bafi, jak woła kot?
- Hau! Hau!
- No, widzi pan?
- Wiesz, zapisałem swojego jamnika do szkoły policyjnej.
- To bez sensu! Nie wyobrażam sobie twojego Puzona w mundurze...
- Kupiłem od pana tego jamnika, ale chciałbym się jeszcze upewnić, czy on jest wierny?
- Mogę za to ręczyć. Sprzedałem go już trzy razy i trzy razy do mnie wrócił...
Rozmawia dwóch policjantów:
- Co to za pies?
- Jamnik.
- Myślałem, że przyprowadzisz psa policyjnego?
- Widzisz..., on jest tajniakiem!
- Od kiedy mamy w domu tego jamnika, nawet na chwilkę nie można zmrużyć oka...
- Dlaczego? Ciągle szczeka?
- Gorzej: chrapie!
- Czy pański jamnik gryzie ?
- Nie, on połyka w całości.
Pewien mężczyzna widzi ogłoszenie o sprzedaży rodowodowego jamnika. Dzwoni i pyta:
- W jakiej cenie jest ten pies ?
- 1500 zł.
- Dam połowę.
- Ale ja sprzedaję tylko całe psy !
Psy w hotelu:
"Jestem właścicielem hotelu od 30 lat. W tym czasie nie spotkałem psa, który by spalił łóżko, bo palił papierosy. Żaden pies nie zabrał ze sobą na pamiątkę noża czy popielniczki. Nie znam psa, który ręcznikami czyścił by swoje buty, czy takiego, który by próbował pocałować pokojówkę. Żaden pies nie skarżył się na obsługę czy na jedzenie. Krótko mówiąc: nie mam nic przeciw psom. Jeśli Wasz pies poświadczy za ciebie, drogi właścicielu, to i ty jesteś tu mile widziany."
Ogłoszenia:
"Zamienię teściową na jamnika (może być wściekły)"
"Jest do sprzedania duży półroczny jamnik. Jada wszystko. Szczególnie lubi teściowe i dzieci".